„Mens sana in corpore sano”, czyli „w zdrowym ciele zdrowy duch”, to słowa wypowiedziane przed
wiekami przez rzymskiego poetę Juwenalisa. I chodź minęły dwa tysiąclecia, to jest to sentencja,
która dziś nadal jest aktualna. Niezwykle ważne jest, aby dbać o swoje ciało, gdyż wszelkie
dolegliwości i bóle wpływają negatywnie na nasz nastrój i samopoczucie. Najlepszym lekarstwem jest
systematycznie dawkowana aktywność fizyczna. Nie muszą to być zorganizowane zajęcia sportowe,
ani profesjonalne treningi. Zwykły spacer z psem, poranne skłony czy krótka przejażdżka na rowerze z
pewnością pozytywnie wpłyną na nasze ciało. Jeśli jednak chcemy poważniej podejść do uprawiania
sportu, to należy pamiętać o tym, że proces ten to swoisty maraton, a nie sprint. Nagłe rzucanie się
na ogromną ilość treningów może mieć odwrotny efekt i powodować kontuzję, bądź nieprzyjemne
urazy. Dlatego należy pamiętać o odpowiedniej rozgrzewce, poprawnym wykonywaniu
poszczególnych ćwiczeń oraz systematyczności i etapowym wchodzeniu na wyższe obciążenia
treningowe.


Refleks szachisty
Kultura masowa wytworzyła wiele stereotypów, które często są dość mocno krzywdzące. Przykładem
może być obraz szachisty, czy studenta uczelni technicznej. Kojarzą się oni z osobami o dużej wiedzy,
ale słabej kondycji fizycznej, skłonnymi do chorowania czy kolokwialnie mówiąc „uciekającymi przed
piłką”. Jednak postęp nauki i badania na temat synergii pomiędzy wysiłkiem umysłowym i fizycznym
jasno wskazują, że osoby które są w dobrej kondycji osiągają lepsze wyniki w swojej działalności.
Szachowy arcymistrz Bobby Fisher powiedział kiedyś: „Your body has to be in top condition. Your
chess deteriorates as your body does. You can’t separate body from mind. I prepare myself well” [1] .
Dziś topowe gwiazdy szachów takie jak Magnus Charlsen czy nasz rodak Jan Krzysztof Duda są stałymi
bywalcami siłowni, dzięki czemu są w stanie wytrzymać umysłowe maratony podczas najważniejszych
turniejów szachowych [2] .


Czy jest miejsce na sport na uczelniach?
Wiedząc, że wysoka aktywność fizyczna wpływa znacząco na poprawę naszego samopoczucia oraz
stan zdrowia, to warto zadać pytanie, czy w szkolnictwie wyższym jest na nią miejsce. Odpowiedź
brzmi: tak! Zgodnie z art. 11 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym
i nauce (t.j. Dz.U. 2022 poz. 574 z późn. zm.) jednym z podstawowych zadań uczelni jest stwarzanie
warunków do rozwoju kultury fizycznej studentów. Z tego przepisu wynika, że student w ramach
swoich praw może oczekiwać od swojej uczelni zagwarantowania elementów związanych z
upowszechnianiem aktywności fizycznej i sportu, odpowiednią infrastrukturą lub przeprowadzaniem
zajęć sportowych i rekreacyjnych.
Szkoły wyższe mogą realizować to zadanie na wielu płaszczyznach. Pierwszą i podstawową jest
oczywiście kwestia zajęć z wychowania fizycznego. Zgodnie z § 3 ust. 2 pkt 8 rozporządzenia z dnia
27 września 2018 r. w sprawie studiów (t.j. Dz.U. 2021 poz. 661 z późn. zm.), w programie studiów
pierwszego stopnia i jednolitych studiów magisterskich prowadzonych w formie studiów
stacjonarnych realizuje się zajęcia z wychowania fizycznego. Uczelnia ma więc obowiązek
zagwarantować zajęcia, które będą zawierały aspekt aktywności fizycznej. Najczęściej jest to
realizowane w trakcie dwóch semestrów po 2 godziny tygodniowo. Ważne jest jednak, aby jakość
tych zajęć stała na odpowiednim poziomie. Student w ramach swoich praw może oczekiwać, że w
programie zajęć znajdą się aspekty teoretyczne, które będą tłumaczyły mechanizmy działania ciała
ludzkiego podczas wykonywanych ćwiczeń, będą uświadamiały o ogromnej roli dobrze

przeprowadzonej rozgrzewki na organizm, czy wpływie aktywności fizycznej na wszystkie układy ciała
człowieka.
Drugą kwestią dotyczącą sportu akademickiego jest infrastruktura. W większości duże i średnie
uczelnie posiadają swoją bazę sportową, taką jak wielofunkcyjne hale sportowe, boiska zewnętrzne,
baseny, korty tenisowe, siłownie. W przypadku mniejszych uczelni często podpisywane są umowy z
podmiotami miejskimi lub szkołami prowadzonymi przez miejscowe samorządy, które w
zdecydowanej większości przypadków posiadają swoją infrastrukturę sportową. Uczelnie co raz
częściej kładą nacisk na poszerzanie bazy sportowej. W ostatnich latach na mapie naszego kraju
pojawiły się tak wspaniałe obiekty jak Uniwersyteckie Centrum Lekkoatletyczne na Uniwersytecie
Rzeszowskim, Centrum Tenisowe na Politechnice Krakowskiej, czy nieco starsza Zatoka Sportu na
Politechnice Łódzkiej. W budowie natomiast (stan na 2022 rok) jest natomiast duży kompleks
sportowy Uniwersytetu Jagiellońskiego, hala sportowa Akademii Górniczo-Hutniczej, czy Akademickie
Centrum Sportu Politechniki Bydgoskiej. Niewątpliwie dobrą praktyką w zakresie dostępu do
infrastruktury są zniżki dla studentów, organizacja dodatkowych zajęć w dogodnych godzinach i
możliwość organizacji studenckich wydarzeń sportowych takich jak np. międzywydziałowa liga
siatkówki, czy mistrzostwa uczelni w danej dyscyplinie sportu.


Bez AZSu ani rusz!
Bardzo ważną płaszczyzną, która wiąże się z prawem studenta do zrzeszania się w różnych
organizacjach studenckich, jest działalność Akademickiego Związku Sportowego. AZS jest najstarszą
organizacją studencką w kraju. Powstał w 1909 roku w Krakowie i zrzesza obecnie ponad 30 tysięcy
osób. W 2017 roku Akademicki Związek Sportowy został uznany najlepszą organizacją sportu
akademickiego na świecie, co świadczy o jego niezwykłym profesjonalizmie. Kluby Uczelniane AZS
funkcjonują w zdecydowanej większości uczelni i realizują kilka podstawowych zadań: działają na
rzecz upowszechniania sportu, odpowiadają za organizację wydarzeń sportowych na uczelni,
wspierają studentów w rozwoju dwutorowej ścieżki kariery oraz, co najważniejsze, organizują
treningi i zajęcia sportowe przygotowujące reprezentantów uczelni do udziału w Akademickich
Mistrzostwach Polski.
Akademickie Mistrzostwa Polski to największy cykl imprez sportowych w naszym kraju, a ich początek
sięga 1961 roku. W sezonie 2021/2022 AMP rozegrano w 48 dyscyplinach sportu, a w klasyfikacji
generalnej sklasyfikowano łącznie 130 uczelni wyższych z całego kraju. Student, zgodnie z prawem do
reprezentowania swojej Alma Mater, może wystartować w zawodach z cyklu AMP tylko i wyłącznie
wtedy, kiedy przedstawi certyfikat przynależności akademickiej podbity i podpisany przez
macierzysty dziekanat. W zdecydowanej większości przypadków koszt udziału w Akademickich
Mistrzostwach Polski pokrywa uczelnia, nie jest to jednak warunek konieczny i w nielicznych
przypadkach studenci partycypują w kosztach.
Ze sportem akademickim związane jest również kilka programów ministerialnych, a najważniejszym z
nich jest Narodowa Reprezentacja Akademicka, wspierana przez wspomniany wcześniej AZS. Jest on
kierowany do studentów – sportowców, którzy chcą dwutorowo rozwijać swoją karierę sportową
oraz naukę akademicką. Projekt obejmuje możliwość finansowania dodatkowych zajęć
dydaktycznych dla osób, które w trakcie semestru wyjeżdżają za obozy czy zawody sportowe i nie
mogą uczestniczyć w zajęciach ze swoimi grupami dziekańskimi. NRA kierowana jest do osób, które
mają co najmniej klasę mistrzowską w danej dyscyplinie sportu. Z kolei studenci, którzy są na
wcześniejszym etapie swojej kariery i mają aspirację do osiągania najwyższych celów mają prawo do
aplikowania o indywidualną organizację studiów lub indywidualny program studiów. Wniosek musi
być odpowiednio uargumentowany, gdyż uczelnia może, ale nie musi, rozpatrzeć go pozytywnie.

IPS/IOS daje możliwość większej swobody w kwestii realizacji zajęć dydaktycznych co może być
kluczowe w odpowiednim planowaniu cyklów treningowych.

Czy tylko AZS?
Oczywiście, że nie. Na uczelniach działają również inne mniejsze organizacje studenckie, które
również dbają o rozwój kultury fizycznej. Często są to kluby nastawione tylko na jedną dyscyplinę
sportową, taniec, bądź turystykę. Bardzo ważną rolę odgrywają również samorządy studenckie, które
niejednokrotnie realizują największe imprezy sportowe na swoich uczelniach. Przykładem może być
Samorząd Studencki Politechniki Gdańskiej, który posiada w swoich strukturach Komisję Kultury i
Sportu. Wśród ciekawych projektów organizowanych przez samorządy studenckie znajdziemy ponad
60-letni Rajd Politechniki Krakowskiej, poranny jogging z dziekanem, czy turnieje w grach
zespołowych.


Co na to badania naukowe?
Rozważając temat związany ze szkolnictwem wyższym warto odnieść się do tego co mówią sami
naukowcy. Wiele badań potwierdziło, że aktywność fizyczna ma ogromny wpływ na nasze
samopoczucie i nastrój. Związane jest to z etapami ewolucji gatunku homo sapiens, w szczególności z
adaptacją do przemieszczania się w postawie dwunożnej oraz zmianą sposobu zdobywania
pożywienia na łowiecko-zbieracki. Nasi przodkowie chcąc przetrwać i przekazać swój materiał
genetyczny kolejnym pokoleniom, musieli polować na zwierzynę czy przemierzać długie dystanse, co
wiązało się z koniecznością utrzymywania organizmu w dobrej kondycji fizycznej. Nabywanie nowych
umiejętności miało wpływ na rozwój mózgu, czyli najbardziej energochłonny organ ludzkiego ciała. To
z kolei wymuszało jeszcze większą aktywność człowieka. Ten samonapędzający się mechanizm był
dodatkowo katalizowany przez zjawisko tzw. euforii biegacza, czyli oddziaływania na układ nagrody
endogennych opioidów i kannabinoidów wydzielanych w trakcie podejmowanych aktywności
fizycznych [3] . Dziś ten sam mechanizm motywuje osoby o typie aktywnościowo- hedonistycznym do
podejmowania stałej aktywności fizycznej [4] .
Współcześni naukowcy w swoich badaniach skupiają się między innymi na problematyce wpływu
aktywności fizycznej na układ krążenia. Wielokrotnie wykazano w pracach naukowych, że aktywność
fizyczna jest korzystna dla układu sercowo-naczyniowego, ponieważ wpływa na poziom klasycznych
czynników ryzyka chorób związanych z układem krążenia: zmniejsza otyłość, obniża ciśnienie tętnicze,
poprawia profil lipidowy i tolerancję glukozy, ma korzystny wpływ na funkcję śródbłonka, procesy
zapalne, układ krzepnięcia, a także na stężenie hormonów płciowych. Należy jednak zaznaczyć, że
aktywność fizyczna nie jest tożsama z nadmiernym wysiłkiem fizycznym. Ten drugi może w wielu
przypadkach przynosić efekt odwrotny, a wręcz destrukcyjny [5] .
Badania wykazują również, że już aktywność fizyczna ma duże znaczenie w odpowiednim rozwoju i
utrzymaniu w dobrej kondycji układu nerwowego. Ma ona korzystny wpływ na zjawiska plastyczności
mózgu takie jak zmiana siły połączeń pomiędzy neuronami, tworzenie się nowych synaps,
rozgałęzianie się dendrytów oraz powstawanie nowych neuronów u dorosłych osobników [3] .
Naukowe doniesienia ostatnich lat mówią również o tym, że odpowiednio zaplanowana i realizowana
aktywność fizyczna może wspomóc leczenie depresji. Dodatkowym plusem jest brak skutków
ubocznych, które mogą wystąpić przy leczeniu farmakologicznym [6] . Jest to istotna kwestia, gdyż
zgodnie z przewidywaniami depresja w ciągu najbliższych kilku lat stanie się jedną z najpowszechniejszych chorób wśród młodego pokolenia, co już teraz można zaobserwować w
środowisku studenckim.


Podsumowując: na miejsca… gotowi… start!
Młodzi ludzie rozpoczynający naukę na studiach mają pełne prawo do tego, aby oczekiwać, że ich
macierzysta uczelnia pozwoli im na rozwój nie tylko naukowy, ale również związany z kulturą
fizyczną. Niewątpliwie jest to ważne zadanie z korzyścią dla obu stron. Studenci będą mogli utrzymać
dobrą kondycję fizyczną, wysoką sprawność i zdrowie, z kolei nauczyciele akademiccy będą mogli
współpracować z osobami pełnymi energii, zapału, gotowymi do ciężkiej pracy zarówno umysłowej
jak również fizycznej. Tylko uczelnie, które zrozumieją ten fenomen stary jak dzieje ludzkości , będą
mogły wykonać jakościowy skok do przodu, który pozwoli na odnoszenie jeszcze większych sukcesów
wspólnoty akademickiej.

Autor: Krzysztof Pszczółka

Bibliografia
[1] Anonim, “Bieganie, czyli dodatkowy trening szachowy,” Dostęp do źródła:, 2017. [Online].
Available: https://szachypogodzinach.wordpress.com/2017/11/01/bieganie-dodatkowy-
trening-szachowy/.
[2] M. Harema, “Magnus Carlsen obronił tytuł szachowego mistrza świata,” Polityka, 2013. .
[3] F. Rybakowski, “Wpływ aktywności fizycznej na czynność mózgu,” Wszechświat, no. 1, pp.
25–30, 2019.
[4] A. Czemer, “Samotność długodystansowca? Społeczny i kulturowy wymiar sportowego stylu
życia,” Pr. doktorska, 2013.
[5] T. Makowiec-Dąbrowska, “Wpływ aktywności fizycznej w pracy i życiu codziennym na układ
krążenia,” Forum Med. Rodz., vol. 6, no. 3, pp. 130–138, 2012.
[6] M. B. Murri et al., “Physical exercise in major depression: Reducing the mortality gap while
improving clinical outcomes,” Front. Psychiatry, vol. 9, no. January, pp. 1–10, 2019.