Kredyt studencki

Czesne za studia, czynsz za akademik, bilet komunikacyjny, jedzenie, książki – studenckie wydatki potrafią przytłoczyć i wywołać pytanie „Czy dam sobie radę?”. Odpowiedzią dla wielu osób może być kredyt studencki – preferencyjna pożyczka, o której wciąż mało kto wie, a którą można łączyć ze stypendium.

Czym dokładnie jest kredyt studencki, kto może się o niego ubiegać, i co najważniejsze, jak część z niego można w ogóle spłacić?

Kredyt studencki to preferencyjna forma finansowania nauki, dostępna dla studentów do 30. roku życia i doktorantów do 35. roku życia. To, co czyni ten kredyt preferencyjnym, to odsetki, które w okresie studiów, a także jeszcze przez pewien czas po ich zakończeniu, pokrywa je za Ciebie Bank Gospodarstwa Krajowego, a nie TY. System reguluje ustawa Prawo o szkolnictwie Wyższym i nauce oraz rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 20 grudnia 2018 r. Co ciekawe, możesz się o niego ubiegać w momencie starania się o przyjęcie na studia lub do szkoły doktorskiej, lecz gdy już zostaniesz studentem lub doktorantem, musisz jak najszybciej dostarczyć do banku zaświadczenie potwierdzające status. Bez tego wypłata kredytu po prostu nie ruszy. Wniosek składasz w banku lub SKOK-u, który współpracuje z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, gdyż nie każda instytucja obsługuje kredyty studenckie. Składając wniosek musisz pamiętać, że sam formularz to nie wszystko – wniosek musi zawierać Twoje dane osobowe, pesel, informacje o ewentualnych innych lub wcześniejszych studiach, a także wybraną przez Ciebie wysokość transzy. Do tego dochodzi komplet dokumentów:

  • zaświadczenie z uczelni, że jesteś studentem lub doktorantem – zawiera: kierunek, poziom studiów, rok oraz semestr, a także planowany termin ukończenia nauki;
  • dokumenty potwierdzające dochód – bank musi ocenić, czy będziesz w stanie spłacać kredyt;
  • oświadczenie o dochodzie i liczbie osób w rodzinie.

Kredyt studencki nie jest przyznawany każdemu bez wyjątku. Kluczowy jest dochód na osobę w Twojej rodzinie za rok poprzedzający złożenie wniosku. Próg ten ustala co roku Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, więc zawsze warto sprawdzić aktualną kwotę przed złożeniem wniosku. Jeśli mieścisz się w progu, sam decydujesz, jak dużą comiesięczną transzę chcesz otrzymywać. Do wyboru masz cztery konkretne kwoty: 400 zł, 600 zł, 800 zł, 1000 zł. W trakcie pobierania kredytu możesz złożyć wniosek o zmianę wysokości transzy, jeśli Twoja sytuacja się zmieni, na przykład znajdziesz pracę dorywczą lub wręcz przeciwnie, będziesz potrzebować więcej wsparcia. Sam dochód nie gwarantuje przyznania kredytu, gdyż bank ocenia również Twoją zdolność kredytową, czyli realną możliwość spłaty w przyszłości. Jeśli wszystko się zgadza bank podpisze z Tobą umowę w ciągu 30 dni.

Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz się martwić o spłatę zaraz po obronie pracy dyplomowej. Spłata kredytu studenckiego rusza dopiero 2 lata po ukończeniu studiów, a wysokość raty jest rozłożona na dłuższy okres czasu. Liczba rat, którą będziesz spłacać to dwukrotność liczby transz, które wcześniej zostały przyznane.

Życie potrafi jednak zaskoczyć, a twórcy przepisów to przewidzieli. Jeśli po rozpoczęciu spłaty znajdziesz się w trudnej sytuacji, na przykład stracisz stałe źródło dochodu, zachorujesz, członek rodziny będzie wymagał opieki, albo dotknie Cię pożar czy inna klęska żywiołowa, możesz złożyć w banku wniosek o zawieszenie spłaty, czemu podlega nie tylko rata kapitałowa, ale również odsetki, więc w tym czasie dług faktycznie nie rośnie. Do wniosku musisz dołączyć dokumenty potwierdzające obecną sytuację, na przykład zaświadczenie o utracie pracy czy dokumentacje medyczną. Warto wiedzieć, że okresy zawieszenia można sumować, ale łączny czas, na jaki możesz zawiesić spłatę jest ograniczony przepisami, dlatego dobrze jest wcześniej dopytać w banku o dokładny limit w Twoim przypadku.

Kredyt studencki można umorzyć. Brzmi zachęcająco? To zdecydowanie najciekawsza część systemu i warto o niej wiedzieć jeszcze przed złożeniem wniosku, bo może realnie wpłynąć na Twoją motywację do nauki. Umorzenie może być zrealizowane na dwa różne sposoby:

Umorzenie za wyniki w nauce. Jeśli znajdziesz się w gronie najlepszych absolwentów kierunku lub szkoły doktorskiej, bank może umorzyć Ci część kredytu. Zasady są jasne i zależą od tego, w jak wąskiej grupie najlepszych się znajdziesz. Absolwenci z najlepszego 1 procenta mogą liczyć na 50 procent pozostałego do spłaty kredytu. Ci z przedziału 1,01 do 5 procent najlepszych dostaną 35 procent umorzenia, a znalezienie się w przedziale 5,01 do 10 procent najlepszych oznacza umorzenie 20 procent. Listy rankingowej najlepszych studentów ogłasza rektor uczelnia do 31 grudnia każdego roku. Jeśli znajdziesz się na takiej liście, musisz zgłosić się po zaświadczenie i złożyć wniosek od banku, w którym masz podpisaną umowę kredytową.

Umorzenie z powodów losowych. Ta ścieżka działa nieco inaczej i dotyczy sytuacji, gdy po zawarciu umowy kredytowej Twoje życie się skomplikowało. Wniosek w tym przypadku nie składasz do banku, a do ministra, i możesz to zrobić najwcześniej 60 dni przed rozpoczęciem spłaty kredytu. Minister może umorzyć część pozostałego długu, gdy jesteś w trudnej sytuacji życiowej, na przykład na skutek długotrwałej choroby, niepełnosprawności czy utraty stałego dochodu. W skrajnych przypadkach, gdy trwale i nieodwracalnie została utracona zdolność do pracy czy prowadzenia działalności zarobkowej, możliwe jest nawet całkowite umorzenie kredytu, a w przypadku śmierci obligatoryjnie.

Kredyt studencki to opcja warta przemyślenia. Państwo pokrywa za Ciebie odsetki w trakcie studiów, spłatę rozkładasz na wygodne raty dopiero dwa lata po ich ukończeniu, a w razie problemów finansowych możesz ją zawiesić. To pierwszy krok do tego, żeby studiowanie mniej obciążało Twój portfel.

Autor: Katarzyna Płaczek

Przejdź do treści